Humor, nawet o Kia

Forum poświęcone swobodnym dyskusjom na dowolne tematy.
janosik83
Posty: 6
Rejestracja: 21 sty 2015, 08:32

Humor, nawet o Kia

Post autor: janosik83 » 21 sty 2015, 14:47

Jedzie dziadek Trabantem i nagle mu zgasł.
Po paru dosłownie sekundach zatrzymuje się najnowszy model Ferrari.
Kolo od Ferrari wyłazi z wozu i pyta, czy podholować.
Dziadek oczywiście się zgadza.
- I pamiętaj dziadku, jeśli coś będzie nie tak, to zamigaj lewym migaczem
Pierwsze skrzyżowanie - czerwone światło.
Po chwili podjeżdża najnowsze Porsche.
Kolo od Ferrari został wyzwany do wyścigu a że jego duma jest wielka, to nie mógł odmówić.
Ruszyli.
Po ok 5 kilometrach za rogiem stało dwóch policjantów i to co usłyszeli to tylko ziuuuuum, ziuuuum, ziuuum.
Odzywa się pierwszy policjant:
- Ty, widziałeś tego Ferrari? Z 290 km/h jechał!
- A tego Porsche? Z trzy stówki miał!
- A tego Trabanta? Migał, że będzie ich wyprzedzać.

magbet18
Posty: 5
Rejestracja: 17 sty 2015, 11:07

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: magbet18 » 22 sty 2015, 13:41

Pewnie już przyczepność tracił

ediwonder
Posty: 4
Rejestracja: 05 lut 2015, 07:37

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: ediwonder » 05 lut 2015, 13:36

Baca trzyma teściową nad przepaścią i mówi:
- Mój dziodek, to teściową zadzgoł nożykiem, mój ojciec teściową powiesił w stodole, a ja cie gadzino puszczom wolno...

halitech
Posty: 1
Rejestracja: 17 mar 2015, 09:02

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: halitech » 17 mar 2015, 09:04

Spotkało się dwóch kumpli. Jeden miał najnowsze BMW a drugi malucha. Postanowili, że zamienią się autami i pojadą na autostradę. Po kilku godzinach spotkali się, ponownie ale już na jednej sali w szpitalu. Ten od BMW pyta "Stary co się stało?"
- To proste, wsiadłem w Twoje BMW, rzuciłem 1,2,3,4,5, rozpędziłem się do 250/h i wypadłem z zakrętu, ale powiedz lepiej jak Ty to zrobiłeś.
- Wsiadłem do Twojego malucha, wrzuciłem 1,2,3,4, po czym wysiadłem, żeby sprawdzić czy to w ogóle jedzie.

labyrota

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: labyrota » 19 mar 2015, 10:07

Podchodzi facet do warsztatu samochodowego.
- Czy mógłby mi pan przekręcić licznik?
- O ile chce pan zmniejszyć? - pyta mechanik.
- Nie, ja chcę zwiększyć!
- O przepraszam pana posła, nie poznałem!

ditandex

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: ditandex » 20 mar 2015, 22:12

Nauczycielka pyta ucznia:
- Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
- Bo dwa dni temu siedziałem w parku na ławce, a pani przechodziła z koleżanką. Za wami szło dwóch facetów, którzy mówili: "Ja będę rąbał tą z prawej a ty tą z lewej!". No i myślałem, że pani nie żyje.

cus
Posty: 2
Rejestracja: 24 mar 2015, 21:15
model samochodu: Kia Soul

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: cus » 24 mar 2015, 21:23

Wchodzi drobny mały facecik do knajpy i pyta
-czyj jest ten rottweiller przywiązany przed knajpą
Wstaje potężnie zbudowany łysol z bicepsami i tatuażami w skórze i łysy do tego
- Mój a bo co?
- Bo mój piesek go chyba zabił- odpowiada drobny
-A co ty masz za psa?
-Ratlerka
-Ratlerka??? a co twój ratlerek mógł zrobić mojemu psu??
-Chyba mu stanął w gardle

vayvao91

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: vayvao91 » 28 mar 2015, 18:42

Jedzie kobieta samochodem. Nagle usłyszała głośny hałas na zewnątrz, zatrzymała się, wychodzi z samochodu i patrzy wokół. Zobaczyła na ziemi jakąś część, dźwiga ją z trudem próbując dopasować ją gdzie się da. Nie mogąc znaleźć miejsca, z którego odpadła, zataszczyła część na tylne siedzenie i jedzie do mechanika.
Po przeglądzie mechanik mówi:
- Samochód w zupełnym porządku, ale ten właz kanalizacyjny trzeba zawieźć na miejsce..

waran123
Posty: 1
Rejestracja: 04 kwie 2015, 17:53

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: waran123 » 04 kwie 2015, 18:55

Żona dzwoni do męża:
- Marian, kochanie, w naszym samochodzie lusterko odpadło...
- Jak to się stało?
- Policjant w protokole napisał, że dachowałam...

Beniamin2

Re: Humor, nawet o Kia

Post autor: Beniamin2 » 22 kwie 2015, 14:32

Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył. BMW zatrzymało się na swiatłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki. Wysiada z niej dwóch byków:
- Co dziadek, walnąłeś...?
- Tak (cienkim wystraszonym głosem)
- Masz kasę?
- Nie
- Ubezpieczenie?
- Nie
- A syna?
- Mam
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz...
Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
- Co tatuś? Walnął jak cofał?

ODPOWIEDZ